Wychodzę w ostatnią sobotę na balkon, patrzę w niebo, a tam nade mną żurawie. Przez kilkanaście minut, siedem wielkich ptaków krążyło tuż nad moim blokiem, patrolując okolicę. Co jakiś czas któryś z nich wydał charakterystyczny dla nich dźwięk tzw. klangor. Pokrążyły i odleciały, a mi po tym spotkaniu zostało sporo pozytywnych emocji i kilka fotek.










