Wczoraj był Dzień Kota!

Nieco ponad pół roku temu odszedł od nas Dylan, najwspanialszy kot we wszechświecie. Ogromne serce w kudłatym opakowaniu. Zwierzak, który swoim oddaniem spajał całą rodzinę. Wciąż jeszcze trudno mi się z tym pogodzić. Dyluś był żywym dowodem na to, że koty są jednymi z najbardziej niesamowitych zwierzaków, które żyją przy człowieku.

Dwa miesiące temu, tę ogromną pustkę zaczęły wypełniać dwa małe stwory. Są niesamowite. Pełne energii i dziecięcego szaleństwa. Ciekawe, ale też pokładające w nas zaufanie. I tylko Hektor, który równie mocno przeżył śmierć swojego kociego kumpla, przygląda się im nieco nieufnie, chociaż maluchy są w niego ślepo wpatrzone. Pomimo tego, że kocham moją psinę, to jestem kociarzem, zafascynowany tymi niesamowitymi zwierzakami. Smutny byłby świat bez kotów.

Dodaj komentarz