Igorrr „Savage Sinusoid” płyta która przeorała mój mózg

Ale jazda! Nie wiem nawet jak zaklasyfikować tę płytę. Osobiście nie znam takiej szufladki, do której mógłbym ją wrzucić. I dobrze! Pełna chaosu, mix gatunków a wszystko z tak ogromny Powerem, że wciąż chce się do tej płyty wracać. Wymiata. Połączenie metalu, muzyki elektronicznej (momentami kojarzy mi się z Aphex Twinem), muzyki klasycznej, z domieszką bałkańskich dźwięków. Wszystko to tworzy mieszankę wybuchową, którą umysł, przynajmniej na początku próbuje odrzucić, ale dość szybko, ta z pozoru chaotyczna kanonada dźwięków, zaczyna przejmować nad nim władzę. I od tamtego momentu, nie ma możliwości, aby oderwać się od tej płyty. Z każdym przesłuchaniem, czuję się bardziej przez nią zniewolony. Klasyczny metal, rock, czy inny blues, przy tym, wydaje mi się po prostu nudny. I to właśnie jest w muzyce, a w właściwie w sztuce, najwspanialsze. Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie próbował zdefiniować ją na nowo. Większość tych prób zakończy się klęską, ale od czasu do czasu, zrodzi się coś powalającego. Coś co na nowo zdefiniuje dany rodzaj sztuki. Ważne, żeby się nie zamykać, wciąż poszukiwać, a w końcu trafi się na ten skarb. Właśnie takim odkryciem, przynajmniej dla mnie, jest płyta Savage Sinusoid zespołu Igorrr.

 


Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s