Maj w ogrodzie cz. 1

Podobnie jak przed miesiącem w zaprzyjaźnionym ogrodzie działo się tak wiele, że miałem spory problem z wyborem zdjęć. I znów postanowiłem je podzielić na dwie części. Maj zaczął się ciepełkiem, a później pozbawił nas tych wszystkich zimnych Zosiek i innych nieprzyjemnych Ogrodników. Niestety, końcówka miesiąca była jakaś taka chłodniejsza. No i noce wciąż niezbyt ciepłe, podczas siedemnastu z nich temperatura nie przekroczyła 10°C. Mam jednak wrażenie, że roślinom niespecjalnie to przeszkadzało, kwitły jak szalone, czego efekty w postaci pyłkowego osadu, dostrzec można było na samochodach, oknach i parapetach. To był piękny miesiąc, który zadziwiająco szybko minął, dopiero co był długi majowy weekend, a tu nagle czerwiec. Niestety już niedługo koniec wiosny. Nie wiem jak to się dzieje, ale zimą czas biegnie znacznie wolniej.

5 Comments

Dodaj komentarz