Dziś

Od mojej ostatniej wizyty w lesie minął tydzień z kawałkiem, a w tym czasie las zdążył przejść z trybu wiosenno – wczesno letniego, w tryb pełnego lata. Wciąż dominuje w nim zieleń, chociaż nie jest już tak intensywna, znacznie mniej też jest wszelkiego rodzaju kwiecia. No i ptaki, to już nie jest szaleńczy chór. Teraz odzywają się one znacznie rzadziej i są w tym bardziej spokojne, ale dzięki temu wizyta w lesie staje się bardziej uspakajająca gonitwę myśli. Niestety, nie da się zbyt długo przebywać w jednym miejscu, bo zaraz pojawiają się stada komarów, ślepaków i innych latających stworów, które mają chęć dobrać się do skóry. Ale sama jazda przez ten pachnący, zielony świat sprawia mi ogromną przyjemność i dlatego, kiedy tylko mogę wracam do lasu.

4 Comments

Dodaj komentarz