Megadeth – Megadeth
Dave’a Mustaine’a mający poważne problemy ze zdrowiem (artretyzm, bóle szyi, tułowia oraz przykurcz Dupuytrena) postanowił zakończyć działalność Megadeth, kapeli którą kierował od przeszło 40 lat. Aby godnie pożegnać się z fanami powstał siedemnasty i niestety ostatni album w dyskografii tej formacji. Trzeba przyznać, że jest to naprawdę godne pożegnanie. 100% thrash metalu. Żadnych udziwnień, eksperymentów. Mustaine zrobił to co potrafi najlepiej i razem ze swoja ekipą nagrał płytę przy której nóżki same skaczą, paluchy trzaskają solówki na wyimaginowanej gitarze i wymachuje się grzywą, której już od kilku lat nie posiadam. Wielka szkoda, że nie będę mógł w czerwcu pojechać do Gdańska na Mystic Fastival.
Magadeth nie jest może płytą wybitną, ale kiedy posłucha się nieudolnych dokonań kapeli, z której przed laty Mustaine został wyrzucony, to wypada niemal genialnie. Będzie mi brakowało kolejnych pomysłów tego muzyka, jednak trzeba wiedzieć kiedy zejść ze sceny. Za to wielki szacun!
Kawał życia to Megadeth…
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Kawał metalowego życia
PolubieniePolubienie