Las – pomiędzy latem a jesienią

W lesie wciąż dominuje zieleń, ale w powietrzu wyraźnie czuć już nadchodzącą zmianę. Wrzesień przynosi ze sobą wyjątkowy nastrój – liście powoli przybierają pierwsze odcienie żółci, pomarańczu i głębokiej czerwieni, a leśny chłodniejszy zapach nie pozostawia wątpliwości, że pory roku właśnie przekazują sobie pałeczkę. Nawet słońce świeci już zupełnie inaczej: niżej, bardziej miękko, kładąc na ścieżkach długie, złociste cienie.

Korzystając z całkiem ładnej pogody, wsiadłem wczoraj rano na rower i zagłębiłem się w leśnych ostępach, gdzieś na pograniczu lata i jesieni. Poranny wiatr przyjemnie chłodził, a ciche szeleszczenie pod kołami przypominało, że natury nie da się pośpieszyć ani zatrzymać. To ten krótki, magiczny moment w roku, kiedy las żyje dwoma światami naraz. Czasem warto po prostu zwolnić, zjechać z utartego szlaku i dać się ponieść tej ciszy.

Dodaj komentarz