Nasza Warszawa

Nikomu, kto chociaż raz był w Pradze nie muszę tłumaczyć, jak niezwykła jest stolica Czech. Ile byśmy nie poświęcili czasu i tak zawsze będzie go zbyt mało, na to by poznać gród nad Wełtawą. Kiedy byliśmy tam podczas ostatnich wakacji, zmęczeni kilkugodzinnym łażeniem, zasiedliśmy w pierwszej napotkanej knajpce przy zimnym, czeskim piwku. W pewnym momencie przysiadł się do nas starszy Czech (w knajpce brakowało wolnych miejsc). Przez chwilę przysłuchiwał się naszej rozmowie, aż w pewnym momencie, z nieukrywaną dumą, zapytał się, jak nam się podoba Praga. Zaczęliśmy wówczas z zachwytem wychwalać jego miasto. I nagle z jego strony padło pytanie „A wasza stolica też jest taka piękna?” Pytanie całkiem nas rozbroiło. Nigdy nie myślałem o Warszawie jako o mieście pięknym, mogącym konkurować z Pragą czy Budapesztem. Ale…, no właśnie…

W zeszłym tygodniu miałem okazję spędzić w Warszawie trzy dni. Z pewnością, urodą nie dorównuje ona stolicy Czechów. Rozwiązania komunikacyjne miasta stołecznego to prawdziwy koszmar. Coś jednak jest w tym mieście. Posiada ono swoją siłę, coś co przyciąga. Z pewnością wpływ na warszawską atmosferę mają straszliwe dzieje miasta, zwłaszcza ostatnie siedemdziesiąt lat. W to miasto wpisane są mieszające się ze sobą śmierć i heroiczny wysiłek, strach i nadzieja. Niewiele można odnaleźć miejsc, na których swoje straszliwe piętno odcisnęłyby oba totalitaryzmy. Pomimo straszliwych wydarzeń, które jak walec przetoczyły się przez tę część Europy, nasza stolica się odrodziła i tętni w niej niezwykła, ogromna siła. To miasto jest w stanie przetrwać niemal wszystko, jego duch jest nieśmiertelny.



ślady koszmarnej przeszłości

 

i twórcza siła współczesności

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s