Kraj, nie kraj

Nad Morzem Czarnym, wśród gór Kaukazu znajduje się Abchazja – niewielki kraj, mający nieco ponad 8 tys. km² powierzchni, czyli mniej niż najmniejsze z polskich województw, Opolszczyzna. Właściwie trudno stwierdzić czy jest to państwo, bo chociaż mieszkańcy Abchazji trzykrotnie pokonali Gruzinów roszczących sobie pretensje do tych ziem, a w 2008 r. ogłosili niepodległość, to nikt poza Rosją, Nikaraguą, Wenezuelą i kilkoma mikro państwami w Oceanii, nie uznał tego aktu. Abchazi to niewielki naród (żyje ich tam około 95 tys.), którzy przed 1992 rokiem stanowili na tym terytorium zdecydowaną mniejszość. Wspomagani jednak przez Rosję, wygnali Gruzinów i oparli się jej armii. Jak się przekonali sojusz z olbrzymim sąsiadem oznaczał przede wszystkim uzależnienie się od niego, to Rosjanie są głównymi inwestorami i oni są odbiorcami abchaskich produktów (głównie cytrusów). Przez te 20 lat Rosja pokazała, że ten kraik jest dla niej jedynie narzędziem do narzucenia zwierzchności Gruzji, co z pewnością, ułatwiłoby kontrolę Kaukazu. Wydaje się, że gdyby nie „wielki sojusznik” Gruzini i Abchazi już dawno doszli by do porozumienia, co byłoby korzystne dla obu tron. Niestety dla nich Rosja w myśl starej zasady dziel i rządź” rozgrywa konflikty wewnętrzne toczące się w państwach ościennych. Zresztą, kilka lat temu Putin wspomniał o ewentualnym poparciu dążeń Ślązaków.

Kiedy oglądam zdjęcia Abchazji, to mam wrażenie, że trafiłem na miejsce niemal idealne. Przepiękne wybrzeże nad Morzem Czarnym, które w sprzyjających okolicznościach mogłoby się stać prawdziwym magnesem na turystów i wspaniałe góry (najwyższy szczyt Dombaj-Ulgen – 4046 m n.p.m.) Panujący tu klimat dwa i pół tysiące lat temu docenili starożytni Grecy, tworząc tutaj swoje kolonie, ziemie te znalazły się także w granicach Imperium Rzymskiego. Dziś zniszczone toczącymi się wojnami, całkowicie uzależnione od Rosji, próbuje sobie wywalczyć własne miejsce na naszej planecie.

Nieco więcej o Abchazji i jej mieszkańcach, o tym jak rozpadła się Związek Radziecki i co stało się z narodami sowieckiego imperium, można dowiedzieć z niedawno wydanej książki Wojciecha Góreckiego „Abchazja”, której lekturę każdemu gorąco polecam.




Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s