Dzień: 19 października 2019

Krótko o… płytach cz.13

New Model Army – From Here

To z pewnością jedna z najlepszych płyt tego roku. Gdyby ktoś, nieznający muzyki rockowej, poprosił mnie o to żeby polecić mu jedną płytę, dzięki której mógłby zrozumieć czym jest ten gatunek muzyki, to spokojnie mógłbym mu wskazać From Here.  Bo rock to bunt, sprzeciw wobec zastanego świata, muzyka, która powinna tworzyć pęknięcie w sercu i zmuszać umysł do przewartościowania zastanej wiedzy. I właśnie to można odnaleźć w utworach z tej płyty. A trzeba jeszcze dodać do tego przejmujący wokal Justina Sullivana. Niesamowite jest to, że po 40 latach na scenie, można nagrać jeden z najlepszych krążków w swojej karierze. No i okładka, jest po prostu świetna.

Iggy Pop – Free

Free to płyta muzycznie dość wyważona, pełna melancholii, niemal filozoficznych tekstów, które najczęściej są przez Iggy’iego recytowane, wyszeptywane lub wymrukiwane. Płyta spokojna, a jednak wzbudzająca niepokój. Free to jeden z tych albumów, który nie kosi umysłu przy pierwszym przesłuchaniu, za to smakuje coraz lepiej z każdym kolejnym.

The HU – The Gereg

Kiedy kilka miesięcy temu usłyszałem Yuve Yuve Yu mongolskiego zespołu The Hu opadła mi szczęka. Lubię klimaty metalowo etniczne, ale czegoś takiego jeszcze nigdy nie słyszałem. Połączenie tradycyjnej muzyki rodem z Mongolii z mocnymi, gitarowymi dźwiękami, wyszło naprawdę świetnie. A do tego ten niesamowity wokal. Na The Gereg mamy muzykę, która jest świeża i bardzo ciekawa. The Hu sprawił, że zacząłem poszukiwać zespołów pochodzących z Azji, grających mocną muzę i przyznać muszę, że stało się to niezwykłą i bardzo ciekawą muzyczną przygodą.