Zachód Słońca ze Ślężą w tle

Wczoraj wybrałem się z moją psiną na G. św. Anny, aby podziwiać zachód Słońca. Na miejscu okazało się, że ze względu na skąpą obecność chmur nie mam co liczyć na wielkie widowisko. Ale co tam, całkiem fajnie było widać Wysoki Jesenik z Pradziadem na czele. A poza tym, tak pięknie śpiewały ptaki. Więc usiadłem sobie kontemplując wiosnę. Towarzyszyło mi jęczenie Megi, która jak to u górskich terierków bywa, nie potrafi usiedzieć na miejscu chcąc ruszać dalej na szlak. No i myliłem się. Kilka chmur, które akurat zawisły na wprost miejsca, gdzie nasza życiodajna gwiazda postanowiła zniknąć, zupełnie zmieniło sytuację. A do tego, cały spektakl dział się dokładnie nad Ślężą, co wzmocniło dramaturgię tej sceny. Uwielbiam wiosnę. Ale podobnie piękne potrafi być lato. W sumie, to samo można powiedzieć o jesieni, a także i zimie. Cóż, natura jest niesamowita!!!

2 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s