Wyprawa do lasu

Kiedy wstałem dzisiaj rano i zobaczyłem pogodne słoneczne niebo, nie zastanawiając się zbyt długo, wziąłem rower i ruszyłem do lasu. Ostatnie, spore opady sprawiły, że zieleń jest wyjątkowo soczysta. Chociaż chyba trochę za dużo tej wody, w rowach jest jej na równi z drogą, w kilku miejsca nawet się przelała. Widziałem też łąki, które zmieniły się w jeziora. Ale słyszałem także radosny śpiew ptaków, czy bzyczenie owadów. No i te zapachy, obezwładniające. Bardzo pozytywnie naładowała mnie ta wyprawa i mam nadzieję, że to zapowiedź kolejnych rowerowych przygód. Tylko niech skończą się te burze!

2 Comments

  1. Boję się zabierać Megi do lasu czy w wysokie trawy od kiedy znalazłem na niej kilkadziesiąt kleszczy. Teoretycznie jest zabezpieczona, ale to mało przyjemne żyjątka. A droga faktycznie fantastyczna, już dawni nie widziałem tak wybujałej roślinności w lesie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s