Myślałem, że…

Myślałem, że poprzedni weekend to już definitywne pożegnanie z letnią aurą, a tu taka miła niespodzianka. W piątek znów zrobiło się słonecznie i ciepło, a gdyby nie dosyć mocny wiatr, byłoby wręcz upalnie. Cóż trzeba było wykorzystać aurę, a że pretekst w psiej postaci chętny jest do długich spacerów, więc z aparatem w dłoni ruszyliśmy delektować się piękną pogodą. A tam poza krzewami dzikiej róży, obsypanymi mrowiem owoców, trzmieliną i dzikim bzem, w jednym z moich ulubionych miejsc dwa leciwe dęby otrzymały status drzew pomnikowych. Moim zdaniem całe to niezwykłe miejsce powinno stać się rezerwatem przyrody, no ale niestety to dosyć odosobniona opinia. Oby więcej takich dni!

2 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s