Zima vs Wiosna

Dziś podczas porannego spaceru mogłem obserwować i poczuć, jak zima zmaga się z wiosną. Z jednej strony przebiśniegi, wyrastająca spod suchych liści świeża trawa i pierwsze roślinki, wspierane przez spory ptasi chór, z drugiej mroźny wiatr i pojawiający się co jakiś czas śnieg. To ostatnie dosyć nieprzyjemne, zwłaszcza kiedy droga prowadzi pod wiatr, a drobiny przypominające styropian lecą prosto w oczy. Ale przynajmniej nie padał deszcz, którego w ostatnim czasie było dosyć sporo. Lekki mróz z kolei sprawił, że nie zapadało się w błocie. Ogólnie to spacer był bardzo udany. Można było posłuchać krzyku żurawi, przyjemnie zmarznąć i nieco się zmęczyć. Megi też zadowolona, w końcu wyrwała się z domowego marazmu i nawet na chwilę nie chciała się zatrzymywać dziwiąc się, co ten jej człowiek marudzę przy tych kwiatkach. Prawdopodobnie to już ostatnie podrygi zimy, która może nie była jakoś dokuczliwa, ale wystarczy, że była. Na szczęście już zaczęły pojawiać się pierwsze soczyście zielone roślinki, a z każdym tygodniem będzie przybywało tej niezbędnej do mojego normalnego funkcjonowania barwy. No i dni są już wyraźnie dłuższej, teraz tylko nieco więcej słońca i będziemy mogli zapomnieć o ciężkich zimowych miesiącach.

6 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s