Powrót do Kopic

Na mapie Opolszczyzny jest jedno wyjątkowe miejsce, które od lat noszę w sercu. Ruiny pałacu w Kopicach. Kryją w sobie historię tak niesamowitą, że mogłaby posłużyć za scenariusz filmowy (i faktycznie stała się inspiracją dla Macieja Siembiedy, który genialnie opisał ją w kryminale Kołysanka – bardzo polecam!).

Choć jeszcze niedawno niszczejące mury Kopic zdawały się krzyczeć, że nie ma już dla nich ratunku, wydarzył się cud. Pojawił się ktoś, kto postanowił tchnąć w nie nowe życie. Wczoraj, po kilkunastu latach przerwy, przekroczyłem bramę pałacu ponownie. I wiecie co? Czas się tam zatrzymał. Ta niezwykła magia wciąż tam istnieje.

8 Comments

      1. Też prawda. Kiedy byłem tam pierwszy raz były tylko ściany, żadnych stropów, więc w środku swobodnie rosły sobie drzewa, krzewy, szalały ptaki. Było mocno romantycznie

        Polubione przez 1 osoba

Dodaj komentarz