Na mapie Opolszczyzny jest jedno wyjątkowe miejsce, które od lat noszę w sercu. Ruiny pałacu w Kopicach. Kryją w sobie historię tak niesamowitą, że mogłaby posłużyć za scenariusz filmowy (i faktycznie stała się inspiracją dla Macieja Siembiedy, który genialnie opisał ją w kryminale Kołysanka – bardzo polecam!).
Choć jeszcze niedawno niszczejące mury Kopic zdawały się krzyczeć, że nie ma już dla nich ratunku, wydarzył się cud. Pojawił się ktoś, kto postanowił tchnąć w nie nowe życie. Wczoraj, po kilkunastu latach przerwy, przekroczyłem bramę pałacu ponownie. I wiecie co? Czas się tam zatrzymał. Ta niezwykła magia wciąż tam istnieje.









































Ładne cacko!
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Oj ładne, a biorąc wcześniejsze inwestycje właścicieli, którzy odpicowali pałac w Żyrowej, będzie to prawdziwa perełka
PolubieniePolubienie
Choć do fotografowania lepsze ruiny
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Też prawda. Kiedy byłem tam pierwszy raz były tylko ściany, żadnych stropów, więc w środku swobodnie rosły sobie drzewa, krzewy, szalały ptaki. Było mocno romantycznie
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Sceneria trochę jak z książek fantasy.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Kiedyś było jeszcze lepiej, w środku rosły drzewa, było sporo gruzu, połamanych rzeźb. Ale z drugiej strony świetnie, że ktoś próbuje uratować ten pałac
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Muszę się wybrać, nie byłem tam ładnych parę lat.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
W końcu coś się ruszyło
PolubieniePolubienie