Kategoria: o kulturze

A Ty, co zobaczysz?

Muzeum Narodowe w Warszawie, reklamuje się, świetnie zrealizowanymi filmami. W prosty sposób, udało się w nich pokazać czym może być dla obcowanie ze sztuką, kiedy to jeden obraz może bardzo mocno na nas wpłynąć. I jestem pewien, że wizyta w w warszawskim muzeum może być bardzo inspirująca.

 

 

 

A jak reklamują się inni?

MN w Krakowie

 

MN w Poznaniu

 

Muzeum II Wojny Światowej w Gdański

 

CMJW w Łambinowicach

 

Muzeum POLIN



DOPPELGANGER czyli jak można wyspać się w teatrze

fot.: http://www.wteatrw.pl/index.php/pl/repertuary/119-wtw/przedstawienia/czytania/387-doppelganger

Naszą małą tradycją, stało się rozpoczynanie września, od wizyty we wrocławskim Teatrze Współczesnym, który w pierwszy weekend po wakacjach, rozpoczyna swój sezon. Do tej pory, każda wizyta na Rzeźniczej 12 była pozytywnym zaskoczeniem. Zaangażowanie aktorów, ciekawe rozwiązania sceniczne, sprawiły, że chętnie tam wracamy. Więc kiedy jeszcze w czerwcu, wszedłem na stronę Teatru i zobaczyłem, że na otwarcie zaplanowany jest spektakl z udziałem Adama Ferencego, nawet się nie zastanawiałam nad kupnem biletów na przedstawienie DOPPELGANGER. Jedenaście tygodni później, zniecierpliwieni siedzieliśmy w VII rzędzie widowni Dużej Sceny, Teatru Współczesnego we Wrocławiu. Przed nami, na scenie stał stołek otoczony lustrami. Chwilę po trzecim dzwonku na scenie pojawił się Adam Ferency, usiadł na przygotowanym stołku, odwrócony do nas plecami i zaczął czytać. Przez kolejne 45 minut pan Ferency, niczym karabin maszynowy, wyrzucał z siebie kolejne wyrazy. Wyrazy zlewały się w zdania i zaledwie po kilku minutach nie byłem w stanie skupić się na tekeście, gubiąc się w kolejnych przeintelektualizowanych wersach. Do tej pory nie zdawałem sobie sprawy z tego, ile ważą moje powieki. Większość czasu spędziłem walcząc z samym sobą i niestety, z przykrością muszę przyznać, że poległem. Kilkakrotnie podczas spektaklu kompletnie odleciałem i trudno usprawiedliwiać się tym, że nie byłem jedyny. Chyba nie tylko ja miałem wrażanie, że pan Adam Ferency gra, na pół gwizdka. Nie dość, że czytając tekst kilkakrotnie się pomylił, to odnosiło się wrażenie, że niezbyt dobrze zapoznał się z tekstem, zupełnie źle akceptując czytany przez siebie zdania, sprawiając, że czuło się, jakby się nie przygotował. W sumie nie wiem o czym była ta sztuka. O nie istniejącym bliźniaku? Kaczyńskich? Po spektaklu, kiedy usiedliśmy w jednej z wrocławskich knajpek, nie byliśmy w stanie porozmawiać o tym co zobaczyliśmy.  DOPPELGANGER pozostawił po sobie jedynie puste miejsce. I chyba najlepszym komentarzem do przedstawienia, były słowa przeprosin, które po spektaklu skierował do swojej dziewczyny jeden z widzów.

Pomimo zawodu, jakim był dla nas DOPPELGANGER, do Teatru Współczesnego na pewno jeszcze wrócimy.

Magdalena Abakanowicz 1930 – 2017

Abakanowicz w pracowni (2010 r.) fot. J. Pijarowski – źródło wikipedia.org

Wczoraj zmarła Magdalena Abakanowicz, jedna z najbardziej znanych współczesnych polskich artystek. Jej niezwykłe formy przestrzenne, można podziwiać w Chicago, Nowym Jorku, Hiroszimie, Seulu, Wilnie, Poznaniu, Paryżu, Lizbonie w Warszawie i wielu innych miejscach na całym świecie. Sławę przyniosły jej abakany, amorficzne, wielkie formy, połączenie tkaniny i rzeźby. Abakanowicz, w czasach królującego popartu, zaproponowała coś zupełnie odmiennego, jednocześnie pokazując, że z tkaniny mogą powstawać dzieła trójwymiarowe . Z kolei tworzone przez nią humanoidalne formy, kojarzą się z uwikłaniem człowieka w totalitaryzm. Bezgłowe postacie, bezmyślnie podążające w wyznaczonym im kierunku. Była także nauczycielką akademicką na poznańskiej PWSSP, a gościnnie wykładała w Los Angeles, w Berkeley, Bostonie, Nowym Jorku, San Diego, Sydney i Tokio.

 

Niezapomniani, Cytadela Poznań 

Tworzone przez nią prace świadczą o wielkiej wyobraźni, odwadze twórczej oraz o jej zainteresowaniu człowiekiem. Bez względu na to, czy zetkniemy się z nimi na otwartej przestrzeni, czy w salach muzealnych, zawsze robią ogromne wrażenie, zmuszając do refleksji. Abakanowicz na zawsze zostanie ambasadorem polskiej sztuki współczesnej, promując polską wrażliwość, nasz słowiański, bardziej melancholijny sposób, patrzenia na świat.

 

 

 


Niezwykła Polska w plakatach Ryszarda Kaji

Ryszard Kaja, pochodzący z Poznania scenograf, grafik i malarz, stworzył niezwykłą serię plakatów pokazujących Polskę. W prosty graficznie i sugestywny sposób, Kaja wydobył to, co najważniejsze w blisko 70 miejscach w naszym kraju. Autor tych wspaniałych plakatów jest z pewnością bardzo dobrym obserwatorem,, a co najważniejsze, potrafi w zwięzły sposób, opowiedzieć o duszy miejsca:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Więcej na stronie Ryszarda Kaji , na której można także obejrzeć jego inne prace. Polecam.

 

Banksy hotelarz

 

Czyżby Hiltonom rosła konkurencja? Był już park „rozrywki”, były miesiąc kreatywnych działań Bansy’ego w Nowym Yorku, a teraz przyszedł czas na branżę hotelarską. Ale jak to u Banksy’ego ,nie wszystko jest takie, jak by się początkowo wydawało. To prawda, że brytyjski artysta otwiera hotel, ale na miejsce tej inwestycji wybrał Betlejem w Autonomii Palestyńskiej. The Walled Off Hotel to dziewięć pokoi o bardzo przyzwoitym standardzie, oferujące jednak sporo niespodzianek, takich jak widok na mór oddzielający Autonomię Palestyńską od Izraela. W pokojach można odnaleźć wiele dzieł, których autorem jest Banksy, mocno odnoszących się do sytuacji politycznej obszaru, w którym znajduje się hotel. Budowano go przez 14 miesięcy w całkowitej tajemnicy, a jego otwarcie stało się niespodzianką nawet dla lokalnych władz. W hotelu znajduje się także niewielkie muzeum poświęcone historii izraelskiego muru. Otwarcie hotelu nastąpiło w 100 rocznicę przejęcia przez Brytyjczyków kontroli nad obszarami Palestyny „Nie wiem, dlaczego, ale czułem, że to odpowiednia chwila, aby zastanowić się, co się dzieje, gdy Wielka Brytania podejmuje ogromną, polityczną decyzję, bez pełnego zrozumienia jej konsekwencji.” Banksy po raz kolejny zmusza nas do zastanowienia się nad tym, dokąd zmierza świat. Ponownie przypomina o tym, że gdzieś tam jest zwykły człowiek, który najbardziej odczuwa konsekwencje decyzji wielkich tego świata.

 

 

 

 

 

 

 

 

zdjęcia pochodzą z: http://banksy.co.uk/shop.html

Tony Cragg – kształt, forma, materia

Do 8 maja, we wrocławskim Muzeum Współczesnym (bunkier przy pl. Strzegomskim), można zobaczyć wystawę rzeźb, brytyjskiego twórcy Tony’ego Cragga. To niewielka, ale bardzo ciekawa kolekcja. Cragg pozwala nam spojrzeć nieco inaczej na znane nam przedmioty czy kształty. Rzeczy dość powszechne, jak pieczątki, zaczyna przekształcać, dokonuje ich dekonstrukcji, aby stworzyć coś niezwykłego. Przecież zwykłe przedmioty, z którymi wciąż obcujemy, mają spory wpływ na nasze postrzeganie świata. Jeszcze bardziej mnie to uderzyło, kiedy wszedłem na stronę artysty i zacząłem oglądać inne jego prace. Cragg nie zamyka się w jednej technice. Wciąż szuka, próbuje korzystać z różnych materiałów. Stara się wydobyć z nich skrywane piękno. Jego twórczość jest jak dialog ze światem, który stworzyliśmy i pokazanie, że sztuka, a przynajmniej jej elementy wciąż nas otaczają. Formy i kształty, które tworzy mocno wpływają na wyobraźnię. I chociaż wrocławska wystawa w zestawieniu z bogactwem jego twórczości jest dość skromna, to warto odwiedzić Muzeum Współczesne, aby chociaż w części dotknąć twórczych przemyśleń Tony’ego Cragga.

 

 

 

 

 

 

 

 

zdjęcia pochodzą z:

wikipedia.com

http://www.tony-cragg.com/index.php

http://muzeumwspolczesne.pl/mww/kalendarium/wystawa/tony-cragg-rzezba/

zdjęcia autora