Polska drugim Kuwejtem

Największe koncerny paliwowe na świecie przygotowują się do odwiertów na terenie naszego kraju, w celu poszukiwania złóż gazu łupkowego, czyli gazu zalegającego w łupkach osadowych. Wiadomo na pewno, że jakieś złoża tego typu znajdują się w Polsce, ale nie wiadomo ile. Najwięksi optymiści mówią, że mamy go 200 razy więcej niż wynosi nasze roczne zużycie. Puki co takie przypuszczenia to czyste fantazjowanie, bo jak do tej pory odwierty miały miejsce tylko na Lubelszczyźnie i jedynie potwierdziły istnienie jakiś złóż gazu łupkowego. Dokładne zbadanie naszych zasobów może potrwać nawet pięć lat, więc jak na razie powinniśmy nieco ostudzić nasz entuzjazm, który jak można wnioskować analizując media jest ogromny. Najczęściej słychać, że dzięki złożom gazu, Polska stanie się krainą szczęśliwości. Powstaną autostrady, stadiony, baseny, sztuczne stoki narciarskie, a drapacze chmur w naszych miastach sięgną nieba. Staniemy się drugim Kuwejtem. Wśród tego fantazjowanie brakuje tylko obietnicy, że już niedługo „w wolne poniedziałki, piwo za darmo będzie”. A może w ogóle Polacy nie będą musieli pracować. Sprowadzimy robotników z Azji, którzy będą wydobywać nasz gaz, a wyznaczenie przez nas zarządczy, korzystnie go sprzedadzą, byśmy mogli pogrążyć się w błogim lenistwie. W końcu należy nam się to. Po stuleciach upokorzeń, biedy, zaborów, wojen, klęsk żywiołowych.. Już niedługo będziemy się pławić w bogactwie.


Polska drugim Kuwejtem. Ciekawy kraj ten Kuwejt. Może i bogaty, ale czy chciałoby się w nim żyć? 92 % powierzchni to pustynie i półpustynie. Tylko 0,2% powierzchni, to ziemie uprawne. No i dość płasko, najwyższe wzniesienie ma zaledwie 306 m. n. p. m. Czyli monotonnie i niezbyt zachęcająco. I chociaż zimy są tam ciepłe, to letnie upały dochodzące do 50 stopni Celsjusza, pozwalają docenić klimat Europy Środkowej. Przy takim Kuwejcie, nasza ojczyzna staje się bardzo atrakcyjna. To ja nie chcę żyć w tym Kuwejcie, zwłaszcza w drugim, czyli jakimś gorszym. Nie wiem skąd u nas ta tęsknota za byciem drugim. Druga Japonia, druga Irlandia. Może dobrze, że u nas, nie da się nic narzucić siłą, bo jeśli przyjrzymy się tym dwóm krajom, to odnoszę wrażenie, że nie jest tak źle pozostać po prostu Polską. Zwłaszcza Japonia, która nam kojarzy się przede wszystkim z niezwykle rozwiniętą technologią, od co najmniej dekady zmaga się z ogromnymi trudnościami gospodarczymi i społecznymi.

Ciekawe, czy jest ktoś, kto chciałby zostać drugą Polską, biedną, wiecznie pokrzywdzoną i straszliwie zakompleksioną? Bądźmy przede wszystkim sobą. Czerpmy wzorce od innych, te najlepsze i sprawdzone. Zbudujmy wreszcie „pierwszą Polskę”, z której będziemy dumni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s