Wakacyjne lektury

Wakacje to dla mnie okres, podczas którego mogę wreszcie, niemal bez skrępowania oddać się jednej z moich największych namiętności, jaką stanowią dla mnie książki. Każdego roku, kiedy zbliża się czas urlopu, szykuję lektury przeznaczone specjalnie na ten okres. Czasami są to książki, które czekają na swoją kolej już dłużej, inne specjalnie na wakacje zostały kupione. Jestem już niewolnikiem tego zwyczaju, więc i w tym roku nie mogło być inaczej. Zresztą już od jakiegoś czasu czekałem na chwilę, kiedy wreszcie znikną wszelkie obowiązki i będę mógł się zagłębić w lekturze. Wreszcie z ogromna radością napocząłem ten literacki torcik, który na mnie czekał. Na pierwszy ogień poszedł Krajewski i jego „Liczby Charona”, książka na którą czekałem od jesiennego spotkania z mistrzem polskich kryminałów. I chociaż tęsknię za klimatem przedwojennego Wrocławia, to i tak z przyjemnością sięgam po jego lwowski cykl. Co prócz tego? Czeka na mnie jeszcze jeden kryminał, również polskiego autora, debiutanta Pawła Goźlińskiego pt. „Jul”. Pozycja nieco bardziej ambitna i co mnie zachęciło do jej nabycia, bardzo wysoko oceniana. Autor używa konwencji kryminału do rozprawy z polskim mesjanizmem. Może być ciekawie, chociaż z drugiej strony, może też być nużąco i ciężko, a książka trafi na stos z etykietką „kiedyś może to przeczytam”. Już wkrótce się o tym przekonam i z pewnością od razu podzielę się wrażeniami.

Żeby nie było tylko rozrywkowo z pewnością sięgnę po „Samuela Zborowskiego”, ostatnie dzieło Jarosława Marka Rymkiewicza. Szkic historyczny, w którym autor rozprawia się z jedną z najważniejszych cech narodowych Polaków, umiłowaniem wolności.

Okres wakacyjny, to czas podróży. Niestety ja za nimi nie przepadam, zwłaszcza za tymi dalekimi, chociaż z drugiej strony, mam w sobie niezaspokojoną ciekawość świata. I tu książki przychodzą mi z pomocą. Zwłaszcza literatura reporterska, pokazująca miejsca, do których zwykły turysta nie ma dostępu, albo te znane, ale z zupełnie nowej perspektywy. I taką właśnie książką są „Zakazane wrota” autorstwa Tiziano Terzaniego. To zapis czteroletniego pobytu Terzaniego w Chinach, podczas którego starał się żyć jak zwykły obywatel Państwa Środka, dzięki czemu doświadczył tego, czym jest komunizm w wydaniu chińskim, który wielu zachodnim intelektualistą wydawał się idealnym rozwiązaniem ustrojowym, pozbawionym błędów kapitalizmu oraz sowieckiego reżimu.

Oprócz książek wcześniej przeze mnie wymienionych z pewnością sięgnę jeszcze po dwie pozycje, które sprezentowałem mojej żonce. Pierwszą z nich jest antyutopia Juli Zeh „Corpus delicti”. Poprzednie książki tej autorki sprawiają, że mam spore oczekiwania wobec tej pozycji, a jaka jest już niedługo będę mógł się o tym przekonać. Drugą jest kolejny skandynawski kryminał autorstwa Jussi Adler-Olsena, „Kobieta w klatce”. Nie wiem co takiego jest w skandynawskiej literaturze kryminalnej, ale coś tam w niej po prostu jest, bo wciąga, niemal uzależnia, ale o tym może kiedyś napiszę więcej.

Z pewnością to nie wszystkie książki, z którymi zapoznam się podczas tych wakacji. Coś tam jeszcze wpadnie mi w łapy, coś pochłonę, a może sięgnę po te, które kiedyś zacząłem i coś jednak między nami nie zaiskrzyło. A może zmierzę się w końcu z „Najwspanialszym widowiskiem świata” Dawkinsa, albo „Lodem” Dukaja. To się jednak okaże, bo chociaż wydawać by się mogło, że czasu mam aż nadto, ale przecież nie samą literaturą człowiek żyje. Chciałoby się coś napisać. Jest jeszcze rower, który nęci do tego by ponieść mnie w kilka mniej lub bardziej poznanych miejsc (bliskie wyprawy to ja akurat lubię). Na to, że poświęcę mu trochę czasu czeka także „Wiedźmin 2”, no i w góry bym się jeszcze wybrał. A doba jest taka krótka. 24 godziny, na to by móc to wszystko zrealizować to zdecydowanie zbyt mało, a przecież trzeba jeszcze trochę sobie poleniuchować. Myślę jednak, że uda mi się te wszystkie pragnienia zrealizować, tak, że tych kilka tygodni, które mam przed sobą, pozytywnie mnie naładują, tak bym bez żadnych problemów mógł przetrwać dłużące się jesienno – zimowe miesiące.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s