Życie w klatce

Wyobraźcie sobie taką sytuację: pewnego poranka otwieracie oczy a zamiast zwyczajnych rzeczy, które powinny znajdować się w waszej sypialni otacza was ciemność. Po pierwszym szoku przeszukujecie pomieszczenie, które okazuje się całkiem obce, betonowe ściany, zimna posadzka i nic więcej. Nagle rozsuwają się niewielkie drzwi a za nimi stoją dwa wiadra, słyszycie głos który mówi wam, że w jednym znajduje się jedzenie, a drugie przeznaczone jest na nieczystości, i nic więcej. Nikt nie chce odpowiedzieć na wasze pytania „gdzie ja jestem?”, „kim jesteście?”, „jakim prawem mnie więzicie?”, „co ja wam zrobiłem?”. I tak mijają kolejne dni, tygodnie, miesiące. Ktoś zupełnie bezprawnie odebrał wam wolność, dowolnie zadysponował waszym życiem, nie podając przyczyn i celu waszego uwięzienia. Strach, niepewność i złudna nadzieja, że koszmar zaraz się skończy, to wasi jedyni towarzysze. Przerażające? To właśnie przydarzyło się bohaterce powieści „Kobieta w klatce” autorstwa duńskiego pisarza Jussi Adler – Olsena. Młoda parlamentarzystka, przed którą roztacza się widmo zawrotnej kariery, dziewczyna, która ma właściwie wszystko, inteligencje, pieniądze, urodę, nagle budzi się w takiej właśnie klatce, w której spędzi kolejnych pięć lat. To jeden z wątków książki. Drugim jest historia specjalnego departamentu kopenhaskiej policji, którego zadaniem jest rozwiązanie starych spraw, które przez lata nie znalazły swojego finału. Taką właśnie sprawą jest zniknięcie młodej parlamentarzystki Merete Lynggard. Nie jeden głowił się już nad fenomenem skandynawskich kryminałów, „Kobieta w klatce” to kolejny przykład mistrzostwa tamtejszych twórców. Książka napisana (i przetłumaczona) w sposób doskonały. Kiedy tylko zacznie się czytać nie można przerwać. Niesamowicie wciągająca fabuła, która sprawia, że z zapartym tchem śledzimy kolejne etapy śledztwa oraz losy poszczególnych bohaterów. Jussi Adler – Olsen stworzył niezwykle barwne postacie. Nie da się nie lubić gburowatego i jednocześnie bardzo błyskotliwego podkomisarza Carla Mørcka oraz jego tajemniczego pomocnika, Syryjczyka Assada, który na każdym kroku zaskakuje swoimi umiejętnościami.

Kobieta w klatce” jest nieco inną książką niż to, do czego przyzwyczaili nas Skandynawowie. Jest to przede wszystkim kryminał (doskonały kryminał), w którym do minimum ograniczono wątki obyczajowe, czy społeczne. Do tego jeszcze wątek uwięzionej kobiety zmusza do refleksji nad tym czym w ogóle jest wolność. Sytuacja ta została opisana w taki sposób, że łatwo nam się w nią wczuć. I chociaż wydawać by się mogło, że coś takiego byłoby niemożliwe, ciągle przecież dowiadujemy się o osobach, które przez lata były więzione. Prawda o naszym gatunku jest bolesna, okrucieństwo ludzi wobec innych nie ma granic. Jesteśmy wyjątkowo samolubnymi istotami i nie wiadomo skąd bierze się w nas upodobanie do przemocy wobec innych. Z jakiegoś powodu ludzi strasznie pociąga władza nad innymi, zwłaszcza władza totalna.



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s