Dzień: 22 grudnia 2018

Krótko o… serialach cz. 5

Ślepnąc od świateł

Ślepnąc od świateł, to serial, który niesamowicie mnie pochłonął. Było coś hipnotyzującego w klimacie, doskonałych zdjęciach, muzyce, coś co nie pozwalało przerwać oglądania. Grający główną rolę naturszczyk, raper Kamil Nożyński gra naprawdę świetnie, przynajmniej do momentu, kiedy się nie odzywa. Wówczas czar pryska, a jego bełkotanie jest wręcz nieznośne. Na szczęście jego postać rzadko kiedy coś mówi, więc da się to jakoś wytrzymać. Największą perełką serialu jest kreacja Jana Frycza. Pan Jan przyćmił wszystkich i pokazał wielką klasę. Jeśli ktoś ma ochotę na mocny i niebanalny serial, to warto poświęcić tych kilka godzina na Ślepnąc od świateł.

 

Pustkowie

A jeśli już jesteśmy przy produkcjach HBO, to bardzo polecam czeski serial Pustkowie, chociaż ciężko jest odnaleźć coś pozytywnego w świecie pokazanym przez twórców tego serialu. Tytułowe Pustkowie (czes. Pustina) to niewielkie miasteczko na granicy z Polskę, którego tłem jest ogromna kopalnia odkrywkowa (po naszej stronie). Pustkowie, to zupełnie inne Czechy, od tych które poznałem. Pustkowie to także miasteczko, które może być symbolem naszej części Europy, czyli dawnych sowieckich kolonii, w których poprzedni reżim zniszczył wszelkie więzi międzyludzkie, przeorał naszą psychikę, pozostawiając straszne blizny. Niesamowite jest to, że wszechobecna brzydota nie razi, wręcz przeciwnie, jest zaletą tego filmu, czyni go mocnym, ale także bardziej autentycznym, w przeciwieństwie do plastikowo styropianowych, produkcji znad Wisły. Mocny i co najważniejszy bardzo ciekawy kryminał, który jest niezłą diagnozą stanu społeczeństwa postsowieckiego.