Miesiąc: Kwiecień 2019

Krótko o… książkach cz. 12

Małgorzata Rejmer, Książka Błoto słodsze niż miód. Głosy komunistycznej Albanii

Odizolować 3 miliony ludzi od świata zewnętrznego i dać nieograniczoną władzę jednemu człowiekowi. Wykreować przywódcę na nieomylnego, ratującego naród przed zagładą herosa, który dzięki wszechobecnej tajnej policji kontroluje życie podległych mu ludzi. Nikt nie może czuć się bezpiecznym, nawet najbliższy współpracownik, nagle może zostać zniszczony za prawdziwe lub domniemane przewinienie. Brzmi jak potworny eksperyment albo kolejna antyutopia wykreowana w czyjejś wyobraźni. Niestety, to wydarzyło się naprawdę, w niewielkiej Albanii, która rządzona przez Envera Hoxhe, stała się potwornym obozem resocjalizacji, przeznaczonym dla całego narodu. Książkę polecam szczególnie tym wszystkim, którzy nie zdają sobie sprawy do czego może prowadzić brak wolności i realizacja wizji jednego człowieka. Nie ma ludzi nieomylnych, a społeczeństwo buduje się na wolnych głosach wielu.

Krótko o… serialach cz. 8

Miłość, Śmierć + Roboty

Już sam tytuł sprawił, że koniecznie musiałem to zobaczyć. Miłość, Śmierć + Roboty to serial, którego pomysłodawcami są David Fincher oraz Tim Miller, a cały zamysł opiera się na tym, że zaproponowali kilkunastu twórcom animacji, aby stworzyli krótkie filmy, które kręcą się wokół któregoś z tych tematów (może być jeden, albo też wszystkie na raz). Dzięki temu powstało 18, w zdecydowanej większości, bardzo udanych filmów animowanych. Każdy z nich wykonany w innej technologii i właściwie każdy na równi interesujący. Są oczywiście prawdziwe perełki. Mi najbardziej spodobały się „Sonnie ma przewagę”, „Trzy roboty”, „Błękit Zimy”, „Epoka Lodowcowa”, „Historie alternatywne” i „Tajna wojna”. Ale to mój wybór, pozostałe filmy także pozostawiają spore wrażenie. I jedyną wadą tego serialu jest to, że filmy te są takie krótkie.

Tak było przed tygodniem

Kiedy dziś rano wyjrzałem przez okno ku swojemu przerażeniu zobaczyłem padający śnieg. A przecież tak wiosennie był jeszcze przed tygodniem. Na szczęście można zasłonić okno, otworzyć komputer i pocieszać się zrobionymi wówczas zdjęciami.

Moje Hanami

W Japonii istnieje piękne święto Hanami, czyli święto kwitnącej wini. Kwiaty wiśni mają przypominać o tym, jakie życie jest ulotne (kwitnienie trwa około tygodnia, po czym delikatne płatki rozwiewane są przez podmuchy wiatru). Japończycy organizują wówczas liczne pikniki, świętując nadejście wiosny. Może właśnie ten zwyczaj powinniśmy sobie przyswoić. Jeśli o mnie chodzi, bardzo mi się to podoba!!!