Krótko o… książkach cz.30

Wylie Christopher, Mindf*ck. Cambridge Analytica, czyli jak popsuć demokrację

Bardzo poważnie zacząłem ten rok. Najpierw był Zmierzch demokracji Anne Applebaum książka, która uświadomiła mi, że dążenia autokratyczne, to nie tylko zjawisko występujące w naszej części Europy, ale także zaczęły objawiać się w krajach o bardzo długich tradycjach demokratycznych. Ta książka mnie nieco przeraziła, za to kolejna, Mindf*ck. Cambridge Analytica, czyli jak popsuć demokrację naprawdę otworzyła mi oczy na wiele kwestii związanych z korzystaniem z internetu. Jak łatwo jest oddać wolność, tak dla własnej wygody? Tę wolność, o której jeszcze tak niedawno Polacy mogli tylko marzyć. Wylie Christopher był jednym z pierwszych pracowników Cambridge Analytica, tworząc właściwie mechanizm, który później pozwolił na manipulowanie demokracją doprowadzając do brexitu i wyboru Trumpa na prezydenta USA. Odszedł z firmy za nim doszło do wykorzystania tych mechanizmów, chociaż to nie umniejsza jego winy. Warto jednak wspomnieć o tym, że kiedy zorientował się do czego została wykorzystana jego praca, postanowił zdemaskować swojego byłego pracodawcę i powiązanych z nim ludzi. W Mindf*ck… opisuje cały ten mechanizm, czasami trochę za bardzo wybielając własna osobę. Książka ta pokazuje jeszcze jedną rzecz. Internet, jedno z najważniejszych osiągnięć przełomu XX i XXI wieku (jeśli nie najważniejsze), który po wynalezieniu pisma i maszyny drukarskiej doprowadził do trzeciej rewelacji w dostępie do informacji, głownie dzięki portalom społecznościowym i wielkim koncernom, które nastawione są jedynie na zysk, stał się narzędziem, które umożliwia kompletną manipulację całych społeczeństw. W brew pozorom zamiast coraz większego dostępu do wiedzy, algorytmy które tym wszystkim sterują, sprawiają, że nasze spojrzenie na świat staje się coraz bardziej ograniczone. A kiedy jeszcze ktoś dostaje dostęp do naszych myśli, pasji, poglądów, które tak łatwo ujawniamy na FB czy innych portalach, może nami dowolnie manipulować podsyłając nam treści, indywidualnie dostosowane do naszej osoby. I najgorsze w tym wszystkim jest to, że chociaż mam świadomość tych wszystkich mechanizmów, nie jestem w stanie nic z tym zrobić. Jeżeli nie zostanie to prawnie uregulowany pozostanie nam tylko w jak najbardziej ograniczony sposób korzystać z tych narzędzi.

2 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s