Tajemniczy manuskrypt

W roku 1912 pochodzący z Polski antykwariusz Michał Wojnicz, nabył od chcących podreperować swój budżet Jezuitów z włoskiego Frascati tajemniczy manuskrypt pochodzący najprawdopodobniej z początku XV w. (tak przynajmniej wskazują badania przeprowadzone metodą datowania radiowęglowego pergaminu, na którym został spisany). Dlaczego tajemniczy? Nie znamy autora, a nawet miejsca jego powstania. Ale w tym akurat nie ma nic dziwnego, przecież tak jest z większością średniowiecznych dzieł, czy to tych pisanych, czy też malowanych. Manuskrypt Wojnicza, bo tak jest on obecnie nazywany, napisany został w całkowicie nieznanym języku, a może po prostu zaszyfrowany. Minęło już przeszło 100 lat od momentu, kiedy został znaleziony i wciąż nikomu nie udało się go odszyfrować. Poległy nawet komputery. Chociaż ostatnio znalazłem informację, że jakiś naukowiec z Bristolu doszedł do wniosku, że spisany jest w języku protoromańskim i został stworzony przez zakonnice dominikańskie dla Marii Kastylijskiej, królowej Aragonii, ale nikt nie jest w stanie potwierdzić tego odkrycia.

Tajemniczy jest nie tylko manuskrypt. Bardzo ciekawą postacią jest już sam jego znalazca, Michał Wojnicz herbu Habdank. Za niepodległościową konspirację w wieku 20 lat został zesłany przez carskie władze na Syberię, skąd udało mu się uciec. Osiadł w Anglii, gdzie został antykwariuszem, wciąż utrzymując związki z PPS, być może wspomagając polskich spiskowców w zdobywaniu funduszy na działalność spiskową. Chwilę przed wybuchem I wojny światowej przeniósł się do Stanów, w których mógł liczyć na bardziej zyskowny rynek.

Michał Wojnicz w swoim antykwariacie na Soho Square (wikipedia.org)

Wracając jednak do manuskryptu, nie tylko nieznane pismo jest tu interesujące, ale także liczne, często dziwaczne ilustracje. Rośliny tam przedstawione nie mają swoich odpowiedników w naturze, a do tego jeszcze te dziwaczne, dość niezdarnie narysowane postacie. Po przeszło 100 latach od pojawienia się manuskryptu nikt nie potrafi dowieść jego autentyczności, ani tezy, że jest to fałszerstwo. Dzisiaj każdy może nabyć sobie reprint manuskryptu i próbować samemu rozgryźć jego tajemnicę. Kto wie, może są tam informację na temat imperium Lechitów, zaszyfrowana wiadomość na temat położenia Królestwa Księdza Jana, lub prawda na temat Templariuszy.

3 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s