Krótko o… książkach cz. 45

Photo by Faisal Rahman on Pexels.com

Ken Follett, Nigdy

Tak się przypadkowo złożyło, że dziś chciałbym zaproponować dwie książki w szpiegowskim klimacie. Ken Follet słynie ze świetnego przygotowania merytorycznego bez względu na epokę, w której rozgrywa się akcja jego powieści. Tak jest i tym razem, chociaż Follet nie cofa się w czasie, Nigdy toczy się obecnie lub co najwyżej w bardzo niedalekiej przyszłości. Chociaż nie udało mu się przewidzieć toczącego się od przeszło trzech miesięcy konfliktu za naszą wschodnią granicą, to jednak czytając ją mamy ogromne poczucie realizmu. Ken Follet skupił się na innym punkcie zapalnym, czyli rywalizacji dwóch, obecnie największych mocarstw, Stanów Zjednoczonych i Chin. Mamy tu wojnę wywiadów, sprzeczne interesy mocarstw, które prężą stalowe muskuły i walki wewnętrzne, które pchają przywódców w stronę skąd niema powrotu, a między tym wszystkim są zwykli ludzie, którzy marzą tylko o spokojnym życiu. I jeszcze jedna ważna rzecz, autor pokazuje jak bardzo dziś poszczególne państwa są zespolone i jedno zdarzenie może doprowadzić do ogólnoświatowego nieszczęścia. A do tego jeszcze to wszystko zostało ciekawie napisanie, tak, że lektura tej przeszło 700 stronicowej książki jest prawdziwą przyjemnością.

Vincent V. Severski, Plac Senacki 6 pm

Drugą szpiegowską powieścią, którą chciałbym dziś polecić jest najnowsze dzieło Severskiego. Tym razem były oficer polskiego wywiadu zupełnie opuszcza polskie podwórko, cofa się także w czasie. W Placu Senackim mamy do czynienia z rywalizacją wywiadów brytyjskiego i fińskiego z sowietami na początku lat 90 – tych XX wieku, czyli na chwilę przed rozpadem ZSRR. Książka ciekawie napisana, chwilami przypominająca najlepsze dokonania Toma Clancy’ego. Jej ogromną zaletą jest z pewnością realizm, no w końcu Vincent V. Severski przez blisko 30 lat pracował dla naszych służb, spędzając sporo tego czasu na misjach zagranicznych, więc doskonale wie o czym pisze. Warto tutaj także wspomnieć o przedstawionym przez autora obrazie Finlandii, w której toczy się akcja powieści. Czuć, że autor ma sporo sentymentu do tego miejsca i jego mieszkańców. Od jakiegoś czasu marzy mi się podróż do kraju tysiąca jezior, a Severski swoją najnowszą książką tylko te marzenia podsycił. Może warto zacząć o tym myśleć na serio. W końcu to jeden z tych nielicznych krajów, gdzie muzyka metalowa jest uważana za dobro narodowe, no i doskonale nadaje się na rowerowe wyprawy.

Jeśli ktoś podczas zbliżającego się urlopu chce nieco czasu poświęcić na ciekawą lekturę, to z powodzeniem mogę polecić obie książki. To będzie z pewnością interesująca i nie głupia rozrywka.

11 Comments

      1. Ciekawa jestem co jeszcze czytasz, jeśli chodzi o gatunki. Co mógłbyś polecić jako lekturę dla Ciebie ważną.:) Pozdrawiam.

        Polubienie

      2. Ja ogólnie lubię spędzać wolny czas czytając. Nie ma jednego gatunku, dla mnie ważna jest opowieść, jeśli mnie wciągnie historia, to jestem w stanie przeczytać właściwie wszystko. A jeśli znajdzie się coś naprawdę porywającego, dzielę się tym na blogu.

        Polubienie

      3. Czytasz tylko beletrystykę? Z tym kojarzy mi się opowieść. Blog masz obszerny,stąd drugie pytanie,czy coś w szczególności polecasz?

        Polubienie

      4. Beletrystyka wśród książek, które czytam stanowi co najwyżej połowę. Poza tym są reportaże literatura popularnonaukowa, czy naukowe ale te drugie tylko spośród historii i nauk społecznych inne rzeczy byłyby dla mnie trudne do zrozumienia. Nie wiem co dokładnie polecić bo nie mam pojęcia co Ciebie interesuje

        Polubienie

      5. Możesz mi polecić coś z literatury popularnonaukowej, naukowej,czy reportaży. Pozwoli się rozglądam po Twoim blogu,ale nie zawadzi jak polecisz jakieś tytuły.

        Polubienie

      6. Jeśli chodzi o reportaże to bardzo polecam wszystko co napisał Wojciech Jagielski, zresztą mam nadzieję, że niedługo ukaże się coś nowego tego autora. Z nowszych rzeczy, których jeszcze nawet nie opisywałem na blogu to z pewnością Anna Muziak „Instynkt. O wilkach w polskich lasach” czy Dariusz Rosiak „Żar. Oddech Afryki”, no i rzecz, którą właśnie skończyłem Niall Ferguson „Fatum. Polityka i katastrofy współczesnego świata”. Ferguson potrafi fascynująco pisać o zjawiska ekonomicznych w przeszłości, a tym razem zajmuje się analizą wszelkiego rodzaju kataklizmów na rozwój społeczeństw i państw. Warto także sięgnąć po książkę Williama Dalrymple’a „Anarchia”, to historia podboju Indii przez Brytyjczyków.

        Polubione przez 1 osoba

      7. Jagielski to klasyk,podobnie jak Rosiak.Pierwszego czytałam drugiego nie, chociaż „Żar Afryki”miałam w rękach,ale to się nie liczy. Z dekadę temu reportaż był bardzo popularny,a zaczęło się właśnie m.in od Jagielskiego .Fergusona mam jeden tytuł nie pamiętam teraz jaki. Spotkałam się jednak z opiniami,że jego prognozy się nie sprawdziły, nic poza tym jakoś nie pamiętam,a książka jak leżała, tak leży. Jakoś od polityki jestem bardzo daleka.

        Polubienie

Odpowiedz na Panodespresso Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s