Krótko o… książkach cz. 46 – Empuzjon

Na południe od Wałbrzycha, w porośniętych gęstym lasem górach znajduje się Empuzjon, kraina zamieszkała przez empuzje, czyli czarownice, które przed wiekami schroniły się tam przed falą prześladowań. Właśnie w pobliżu tej mitycznej krainy toczy się akcja najnowszej powieści Olgi Tokarczuk. Pani Olga nie ukrywa tego, że czerpie z Czarodziejskiej góry Tomasza Mana, podobieństwo narzuca się właściwie od samego początku. Mamy tu (czyli w Görbersdorfu dzisiejsze Sokołowsko) górskie uzdrowisko dla chorych na gruźlicę, do którego trafia młody mężczyzna. Nawet czas się zgadza. Jednak czym dalej tym tych podobieństw jest mniej i wkraczamy w świat realizmu magicznego. Oj będą miały używanie prawicowe beztalencia i inne psedonarodowe trolle, z pewnością znajdą wiele rzeczy, które im się tu nie spodoba. Chociaż oni nie muszą czytać książek Tokarczuk, posiadając zdolność odkrywania heretyckich treści. W tej powieści praktycznie nie występują kobiety. Czasami tylko przemknie się damski kapelusz czy trzewik wieńczący kobiecą stopę. Za to jej bohaterowie o kobietach wciąż dyskutują, określając je jako istoty skażone, ewolucyjnie upośledzone i właściwie niezdolne do samodzielności, za to w związku ze swoją prymitywną naturą odrywające mężczyzn od rzeczy wzniosłych. Tego typu opinie przeszło wiek temu były powszechne i niestety w kraju nad Wisłą, w głowach ludzi próbujących narzucić nam swoją jedyną wizję świata, są one wciąż bardzo żywe. Dla tych ograniczonych ludzi nieważne jest to, że przez ostatnie 100 lat kobiety udowodniły, że niemal we wszystkich dziedzinach życia mogą się z nami równać (czasami zresztą nas przewyższając). Również nauka udowodniła, że opinie o ewolucyjnej odmienności kobiety to tylko mizoginiczny zabobon. No ale przecież te umysłowe pokurcze w naukę nie wierzą (jakby to była kwestia wiary). Ale w takim razie po co robią te wszystkie doktoraty? Empuzjon to także powieść o odmienności i sile z niej wynikającej. Jednak przede wszystkim to powieść napisana przepiękną polszczyzną. Ktoś mi kiedyś powiedział, że Tokarczuk czyta się dla języka i jej ostatnia książka jest na to najlepszym dowodem. Niewiele jest osób w tym kraju, które osiągają w tym takie mistrzostwo jak pani Olga Tokarczuk.

2 Comments

  1. Świetna recenzja „Empuzjonu”. I jak dobrze, że pisze ją mężczyzna, bowiem męski ród często stroni od prozy noblistki z prozaicznej przyczyny, po prostu jej nie rozumieją, stąd za wysokie progi dla niektórych ciasnych umysłów.
    Szacun dla Ciebie

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s