Dzień: 4 listopada 2012

Niezrozumiała nauka

Z pewnością niejednokrotnie zetknęliście się z zupełną nieprzystępnością tekstów naukowych. Panie i panowie zajmujący się nauką, tworzą jakby odrębną cywilizację. Żyją gdzieś daleko, posługując się nieznanym językiem. Najczęściej jednak pracują za publiczne pieniądze, zatrudnieni na państwowych uczelniach i w finansowanych z naszych podatków instytutach. Więc może jednak powinniśmy wymóc na nich, by wyniki swoich badań, musieli publikować, przynajmniej w jakiejś skróconej, bardziej ogólnej formie, po „ludzku”. Tak, żeby nawet taki laik jak ja, mógł się dowiedzieć, co takiego odkryli obserwując stonogi, czy mieszając różne substancje chemiczne. Znalazłem dziś bardzo ciekawy wpis autorstwa Jerzego Tyszkiewicza (matematyk i informatyk z UW), poruszający właśnie ten temat, na „Niedowiary. Blogu [szalonych] naukowców”. Zaproponował on, żeby naukowcy, którzy prowadzili badania za publiczne pieniądze, zobowiązani zostali do opublikowania wyników swoich badań, a przynajmniej ich streszczenia, w Wikipedii. To naprawdę świetny pomysł. Dzięki temu wiele bzdur pojawiających się w Wikipedii zostałoby wyeliminowanych. W końcu hasła, które się tam znajdują, stałyby się rzetelne i bardziej wyczerpujące, a z drugiej strony, wiele bardzo ważnych i ciekawych informacji, w końcu będzie dostępnych i co najistotniejsze zrozumiałych, a moja ciekawość świata, przynajmniej w pewnym stopniu zostanie nasycona. Szkoda tylko, że to jeden głos, zakopany gdzieś tam w intrenecie i ani ci, którzy mogliby o tym zadecydować, ani sami naukowcy nie są tym zainteresowani. Więc chyba niestety praca naukowców nadal pozostanie dla nas, zwykłych ludzi, wiedzą tajemną.




Największy twórca wszechczasów

Wprawiają nas w zachwyt płótna wielkich mistrzów. Na widok gotyckich katedr, klasycystycznych pałaców czy współczesnych wieżowców może zabraknąć nam tchu. Z przejęciem wpatrujemy się w efekty pracy grafików komputerowych. Wszystko to jednak blednie przy dziełach natury. Ona dawno już stworzyła wszystko to, co wymyśla człowiek. Nasze dzieła są jedynie, bardziej lub mniej udanymi imitacjami tworów natury. Nigdy nie było i nigdy nie będzie twórcy większego od natury. Góry, las, czy morze o wschodzie słońca, potrafią schwytać moje serce, ścisnąć je, pieścić. Zapachy, kolory, słoneczne światło, ptasi śpiew i szum drzew są w stanie obezwładnić mój umysł. W lesie czy w górach, staję się jej niewolnikiem, bezgranicznie oddanym wyznawcą. I szkoda tylko, że czasu brakuje na to by móc częściej z nią obcować.