Paździerze 2020 cz.1

Mam wrażenie, że czas wciąż tylko przyśpiesza. Przecież nie tak dawno temu podsumowywałem rok 2019, a tu nagle okazuje się, że właśnie kończy się 2020. To był pokręcony rok. Wirus, żyjątko tak małe, że by móc je dostrzec trzeba użyć specjalnych mikroskopów, wywrócił świat do góry nogami. Na szczęście nie zmienił jednego, wciąż możemy konsumować dobra kultury. Jak co roku postanowiłem przedstawić mój subiektywny ranking płyt, książek czy seriali, które w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy zrobiły na mnie wrażenie. Czasami są to rzeczy leciwe, po które sięgnąłem dopiero w ostatnim czasie. Jednak po każdej z nich w moim umyśle pozostał wyraźny znak. A kto moim zdaniem zasłużył na Złotego Paździerza.

Książki

W tym roku udało mi się przeczytać blisko 80 książek. Było sporo zaskoczeń, postanowiłem też wrócić do Dicka i Lema, co będę kontynuował w następnym roku. Wśród tej masy świetnej literatury na szczególną uwagę zasługują poniższe pozycje:

Urszula Zajączkowska, Patyki, badyle – Dla mnie to książka roku, a może nawet dekady. Co tam, to książka tego stulecia. Jej lektura potrafi uwrażliwić na piękno otaczającego nas świata przyrody. W czasach globalnego ocieplenia jest to tym cenniejsze. To książka, która uczy kochać życie, które rozwija się obok nas.

Piotr M. Majewski, Kiedy wybuchnie wojna? 1938 studium kryzysu. – W Polsce pogardliwie mówi się o Czechach z powodu ich kapitulacji w 1938 r. Wynika to jednak z kompletnej niewiedzy. Majewski w swojej książce pokazuje dzień po dniu przebieg kryzysu monachijskiego, a do tego pisze tak, że jego książkę czyta się jak najlepszą powieść sensacyjną.

Jakub Żulczyk, Czarne słońce – Miejmy nadzieję, że świat wymyślony przez Żulczyka nigdy się nie urzeczywistni., chociaż niestety mam wrażenie, że jesteśmy na najlepszej drodze do tego.

Wiesław Myśliwski, Traktat przy łuskaniu fasoli oraz Ucho igielne – Książki Myśliwskiego są po prostu mądre, pięknie napisane, pełne błyskotliwych refleksji na temat nas samych. Każda z nich to filozoficzna i językowa uczta i nie ma dla mnie usprawiedliwienia, że sięgnąłem po nie dopiero teraz.

Jaume Cabré, Wyznaję – Nie wiem jak to się stało, że wcześniej nie przeczytałem tej wspaniałej powieści. Jest fascynująca, napisana w dość niezwykły sposób i pozwala inaczej spojrzeć na mechanizm totalitaryzmów. A porównanie działań inkwizycji i nazistów, obrazoburcze i genialne

Radek Rak, Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli – Realizm magiczny po słowiańsku. To właściwie piękna baśń, której akcja toczy się w dość ponurym momencie naszej historii. Radek Rak to wielkie zaskoczenie i odkrycie tego roku.

Mariusz Szczygieł, Osobisty przewodnik po Pradze – Praga to moje ukochane miasto, wymarzone miejsce do życia. W tym roku jednak nie udało się tam pojechać. Na szczęście dzięki panu Mariuszowi mogłem przenieść do miasta nad Wełtawą. Wiele miejsc z tej książki udało mi się odkryć samodzielnie, ale są też takie, które będą celem mojej kolejnej wizyty w Pradze. Może już 2021?

Seriale

W wyniku pandemii zostały zamknięte kina i z tego powodu wytwórnie odłożyły premiery większości filmów. Realizacja wielu innych została przerwana. I tak się jakoś złożyło, że poza powstałym jeszcze w 2019 r. Jojo Rabbit, nie obejrzałem nic godnego pamięci. Za to było sporo ciekawych seriali. Nie będę ich tutaj opisywał, bo w przypadku większości z nich recenzowałem je wcześniej. Jeśli ktoś siedząc teraz w domu zastanawia się czym wypełnić czas w ciągu najbliższych dni to z pewnością warto zobaczyć:

The Boys – sezon 1-2

Good Omens

Watchman

BoJack Horseman Sezon 1-6

Legion – sezon 3

Narcos sezon 1-3

Zadzwoń do Saula – sezon 5

Cobra Kai – sezon 1-2

Gambit królowej

The Crown – sezon 1-3, sezon 4 mi się nie podobał

1 Comment

  1. Patyki, badyle – mam podobne zdanie na temat tej książki, choć nie jest to pozycja dla każdego. Trzeba się wsłuchać (!) , ale wg mnie to akurat zaleta.
    Baśń o wężowym sercu, choć od paru miesięcy czekała w biblioteczce, zaczęłam czytać dzisiaj.
    ( jeszcze paręnaście kolejnych niecierpliwie szeleści kartkami, a wszystko to zawdzięczam Brodskiemu, przez którego „Pochwałę nudy” przekopywałam się z górą miesiąc)

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s